Przepisy, W kuchni

Ciasto buraczkowe z czekoladą

Znacie kogoś, kto nie lubi czekolady? Lub – co jeszcze mniej prawdopodobne – ciasta z ogromną ilością czekolady? Praktycznie niemożliwe. Jednak jeśli istnieje taka osoba, to pewnie nie zdaje sobie sprawy z tego, co traci 🙂

Nie widziałam nigdy czegoś równie pięknego (oczywiście poza jesiennym zachodem słońca), jak RÓŻOWE ciasto czekoladowe. Co prawda, ma ono taki kolor tylko przed upieczeniem, jednak robi to wystarczająco duże wrażenie. Dodatek buraczków, cukinii, czy też nawet fasolki do ciasta nikogo już nie dziwi. Nie czuć ich w smaku, ale przypominają o swojej obecności. Ciasto z takim „wypełniaczem” jest odpowiednio wilgotne i aromatyczne. A to bardzo ważna rzecz – nikt nie chce jeść suchego ciasta. Wyjątkiem jest babka piaskowa, lecz ona posiada specjalne pozwolenie na bycie suchą i kruchą (widziałam, sprawdziłam, potwierdzam).
Według mnie czekolada do idealnego ciasta powinna być dodana dwukrotnie – przy pierwszym podejściu roztopiona, a przy drugim – pokruszona na małe kawałki i dodana pod koniec mieszania. Pozwala to na cieszenie się małymi drobinkami mocniejszego smaku w trakcie jedzenia. Najlepiej gdy ciasto jest jeszcze lekko ciepłe, być może natrafimy na taką właśnie się roztapiającą…
 
Składniki:
forma 20×30 cm
250 g ugotowanych buraków
150 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 jajka
1/2 kostki masła
1/3 szklanki brązowego cukru
200 g czekolady
 
Przygotowanie:
Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy proszek do pieczenia i cukier. Buraki obieramy i trzemy na tarce o dużych oczkach. Masło roztapiamy, dodajemy 1 tabliczkę czekolady i mieszamy do roztopienia. Gdy lekko ostygnie dodajemy do mąki, mieszamy razem z burakami i dwoma jajkami. Drugą tabliczkę czekolady kroimy w drobne kawałki, dodajemy na końcu do masy. Przekładamy do nasmarowanej tłuszczem blaszki i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 25 minut.
Po wyciągnięciu z piekarnika powstrzymujemy się przed zjedzeniem od razu całego ciasta 🙂

6 komentarzy do “Ciasto buraczkowe z czekoladą

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.