Przepisy, W kuchni

Powidła śliwkowe

Nie ukrywam, że powidła śliwkowe są jednym z moich ulubionych owocowych przetworów. Co jest także średnio oryginalne – uwielbiam je w połączeniu z czekoladą. Z tego też powodu w tym roku powidła powstały z 10 kilogramów śliwek (i tak za mało…).

Są to owoce wręcz idealne do przetwarzania – czy to jako crumble, czy też konfitury, wytwarzają niesamowity aromat w trakcie pieczenia/smażenia. Wydzielają niesamowitą słodycz i proszą się o zjedzenie przynajmniej jednej łyżki (a najlepiej o wylizanie całego garnka).
Przygotowywanie tych przetworów jest rytuałem. Wymaga cierpliwości, należy długo smażyć owoce, często mieszając. Nie można tego zrobić na szybko, nawet nie dlatego, że nie wyjdzie nam wtedy idealna konsystencja – po prostu nie wypada tych pięknych owoców potraktować tak po macoszemu.
  
Składniki:
śliwki węgierki
cukier – wg uznania
ocet
Przygotowanie:
Śliwki umyć, pozbawić pestek, przełożyć do dużego garnka, dodać niewielką ilość octu. Smażyć po kilka godzin, można rozłożyć przygotowywanie na kilka dni. Pod koniec dodać odpowiednią ilość cukru. Gotowe powidła przełożyć do czystych, wyparzonych słoików i pasteryzować.

3 komentarzy do “Powidła śliwkowe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.