W bibliotece

Jean de La Fontaine, „Lis i winogrona”, a może jarzębina?

Późna jesień, prawie zima… I jak co roku natrętnie powraca jedna myśl, jakby całe dziesięć miesięcy ukrywała się gdzieś z tyłu głowy, pod fałdkami mózgu, niczym pod ciepłym kocykiem. JARZĘBINA. Każdego roku, zawsze to samo! Już od końca sierpnia staje się celem, choć wtedy jeszcze niedojrzała. W miejsce relaksu w jesiennych promieniach słońca i radosnego szurania stopami po liściach pojawia

Czytaj dalej

Opowieści z kokonu: „Penelopa i mandarynki”

Mandarynki większości z nas kojarzą się z błogością. Głównie z okresem zimowym, a konkretniej – z grudniowymi świętami. Ciepło, wolne dni i zapach obieranych cytrusów… Czy jest coś piękniejszego? U mnie w rodzinnym domu owoce na zimę zawsze upychało się w przestrzeń międzyokienną przy balkonie. Taka ot, ekologiczna lodówka. Trzeba przyznać, że poza praktycznością tego rozwiązania, była ona dość ozdobna (i na

Czytaj dalej

Rurki z kremem morelowym

Rurki wspomniane w powieści „Dwie rurki z kremem” autorstwa Noëla Randona (Tadeusza Kwiatkowskiego), o której mowa była w poprzednim wpisie, w mym mniemaniu nie są rurkami waflowymi. Jak czytamy, jedna z bohaterek: (…) rurki z kremem wkładała do ust w całości i mimo iż najwidoczniej miała wprawę, traciła od czasu do czasu oddech. Rozsądnym wydaje się więc, że były to nieco

Czytaj dalej

„Kanapkowy król”, bicie rekordów i monstrualne dynie

Aktualny rekord dotyczący największej wyhodowanej dyni odnotowany został przed kilkoma tygodniami w Toskanii – pomarańczowa bańka z Poggerino ważyła 1226 kilogramów. Tym na liście poniżej także niewiele brakuje, bowiem poprzedni rekordzista liczył zaledwie 25 kilogramów mniej. Monstrualne dynie cieszą się dużą popularnością a masy każdej z nich, nawet jeżeli nie zbliżają się do rekordu, to i tak robią duże wrażenie.

Czytaj dalej

Formalności w gości i clafoutis czereśniowe

Yasmina Reza w swoim dramacie „Bóg Mordu” rzuca do zjedzenia przebywającej w jednym pomieszczeniu grupie osób odmianę clafoutis pikardyjskiego. Należy podkreślić, że nie jest to grupa znajomych, tylko rodzice dzieci, które wdały się w bójkę, a spotkanie to nie jest wcale formą miłego spędzania czasu, a niezbyt przyjemną koniecznością w celu tzw. „dogadania się”. Utwór ten pokazuje nam savoire-vivre odwiedzających się osób,

Czytaj dalej

Club Tropicana, drinks are free!

Jeżeli tak jak ja potraficie odpocząć zajmując się jedynie kompletnym „nicnierobieniem” – to tutaj znajdziecie do tego motywację. Być może (nie, z pewnością) jestem leniem, który przedkłada błogie patrzenie w sufit z niczym nie powodowanym, lekko obłąkańczym uśmiechem, nad produktywne spędzanie czasu i sumienne wypełnianie obowiązków. „Co się odwlecze, to nie uciecze”, jeśli coś trzeba zrobić, to prędzej czy później

Czytaj dalej

Kraina czekoladą płynąca

Mnóstwo bajek poruszało moją dziecięcą wyobraźnię, ale nie każda tak mocno, jak ta. Trudno byłoby teraz podsumować, ile razy była czytana. A właściwie, to ile razy maltretowana była jej pierwsza strona z ilustracją przedstawiającą krainę z czekoladową rzeką. Naprawdę, nie pamiętam na czym opierała się fabuła tej bajki i szczerze wątpię, bym za każdym razem czytała ją do końca. Bardziej

Czytaj dalej
Więcej