Filmy

Strach przed surowym

Uwaga: wpis zawiera odniesienia do filmu „Raw” (2016) i ukazanego w nim kanibalizmu. Pamiętam ten moment, kiedy odkryłam możliwość jedzenia surowych warzyw. Znaczy się, tego dowiedziałam się zapewne już w wieku kilku czy kilkunastu miesięcy, zaraz po etapie papek ze słoiczków. Mam tutaj na myśli warzywa, które mogą budzić pewne wątpliwości. Takie, o których utarło się przekonanie, że należy je przetworzyć

Czytaj dalej
Proza

Rurki z kremem morelowym

Rurki wspomniane w powieści „Dwie rurki z kremem” autorstwa Noëla Randona (Tadeusza Kwiatkowskiego), o której mowa była w poprzednim wpisie, w mym mniemaniu nie są rurkami waflowymi. Jak czytamy, jedna z bohaterek: (…) rurki z kremem wkładała do ust w całości i mimo iż najwidoczniej miała wprawę, traciła od czasu do czasu oddech. Rozsądnym wydaje się więc, że były to nieco

Czytaj dalej
Filmy

Kefir na ulice!

Jakie napoje są najlepsze na upały? Odruchowo każdy stwierdzi, że przecież woda, i to ta okrutnie zimna. Najlepiej w szklance wypełnionej po brzegi kruszonym lodem. Wypita oczywiście jednym haustem, bo jakby inaczej. Kończy się to zwykle bolącym gardłem, ale i tak każdy wie, że warto. Ochłoda ta będzie jednak złudna, bo gwałtownie oziębiony organizm równie prędko zacznie się rozgrzewać. A

Czytaj dalej

Strach przed surowym

Uwaga: wpis zawiera odniesienia do filmu „Raw” (2016) i ukazanego w nim kanibalizmu. Pamiętam ten moment, kiedy odkryłam możliwość jedzenia surowych warzyw. Znaczy się, tego dowiedziałam się zapewne już w wieku kilku czy kilkunastu miesięcy, zaraz po etapie papek ze słoiczków. Mam tutaj na myśli warzywa, które mogą budzić pewne wątpliwości. Takie, o których utarło się przekonanie, że należy je przetworzyć

Czytaj dalej

Rurki z kremem morelowym

Rurki wspomniane w powieści „Dwie rurki z kremem” autorstwa Noëla Randona (Tadeusza Kwiatkowskiego), o której mowa była w poprzednim wpisie, w mym mniemaniu nie są rurkami waflowymi. Jak czytamy, jedna z bohaterek: (…) rurki z kremem wkładała do ust w całości i mimo iż najwidoczniej miała wprawę, traciła od czasu do czasu oddech. Rozsądnym wydaje się więc, że były to nieco

Czytaj dalej

5 sposobów na włoskie wakacje bez ruszania się z miasta

Marzą Wam się wakacje we Włoszech, ale perspektyw na ruszenie się z własnego miasta nie widać na horyzoncie? Nic straconego. Atmosferę Italii, choć wprawdzie trudną do podrobienia, można przywołać innymi sposobami. Chociaż namiastkę. Naparstek. Rozsiądźcie się więc na kanapie, zapodajcie w tle włoską muzykę i sprawdźcie, czy poniższe propozycje są dla Was. Oto sposoby na włoskie wakacje bez ruszania się z

Czytaj dalej

Kefir na ulice!

Jakie napoje są najlepsze na upały? Odruchowo każdy stwierdzi, że przecież woda, i to ta okrutnie zimna. Najlepiej w szklance wypełnionej po brzegi kruszonym lodem. Wypita oczywiście jednym haustem, bo jakby inaczej. Kończy się to zwykle bolącym gardłem, ale i tak każdy wie, że warto. Ochłoda ta będzie jednak złudna, bo gwałtownie oziębiony organizm równie prędko zacznie się rozgrzewać. A

Czytaj dalej

Polskie filmy na upały

Uf, jak gorąco. To pogoda na snucie się z zimnym napojem w ręce. Na przemieszczanie się wraz z ruchem wentylatora z funkcją obrotu. Czas zastanawiania się, jaką jeszcze część garderoby można by zdjąć w miejscu publicznym. I powłóczenia nogami z topiącymi się klapkami na stopach, wymownie wydającymi dźwięki klap klap, jakby i im samym było tak gorąco, jak i nam. 

Czytaj dalej

Kiedyś robili lepsze, czyli rzecz o jabolach

– Kiedyś robili lepsze. Trzy flaszki i już człowieka sponiewierało, po tym tylko szczać się chce. Wino truskawkowe, reż. Dariusz Jabłoński, 2008. Tani napój winopodobny, potocznie jabol. Najczęściej pity na ławce przez nastolatków, w głośnym i wesołym towarzystwie lub też przez tych już starszych, pogrążonych w zadumie pośród natury. Jeżeli porwani młodzieńczą nostalgią zapragniemy ponownie takowy spożyć, nie będzie to niestety sprawą prostą.

Czytaj dalej

Rurkowa saga: Lubin Baugin, „Martwa natura z waflami”

Chodziły za mną rurki. Rurki z kremem. Zrobione z chrupiącego wafelka, wypełnione może i najzwyczajniejszą, ale jednocześnie najpyszniejszą bitą śmietaną. Deser może banalny, lecz niezastąpiony. Dlatego też natrętna myśl o rurkach nie chciała odejść. Wszystko sprowadzało się do nich, a żaden pączek czy drożdżówka im nie dorównywały. Ta moja obsesja na ich punkcie doprowadziła do tego, że zaczęły mnie one nawiedzać nawet w snach – a na

Czytaj dalej

Z dolnej półki: „Atak krwiożerczych donatów”

Słodkie, okrągłe. Obklejone lukrem i kolorową posypką. Puszyste w środku. Po prostu pączki. Czy te niewinne wypieki mogłyby stanowić poważne zagrożenie dla ludzkości? Być wyrachowanymi mordercami? Odpowiedź jest prosta: nie. Mogą być jedynie szalonymi zabójcami. Takimi, co wirują pośrodku kuchni i próbują zaatakować każdego człowieka znajdującego się w ich zasięgu. “Atak krwiożerczych donatów” z 2016 roku – bo mowa o tym filmie, a nie rzeczywistości –

Czytaj dalej
Więcej